„Discovery” – szósta płyta grupy Electric Light Orchestra. Płyta na której Jeff Lynne odszedł od symfonicznego brzmienia. Podążył za ówczesną modą – muzyką disco.
ELODiscoveryalbumcover

W nagraniu nie uczestniczyli wiolonczeliści – Hugh McDowell i Melwyn Gale oraz skrzypek Mik Kaminski. Lynne jednak nie do końca zrezygnował ze starego brzmienia, do nagrań zaprosił muzyków orkiestrowych i chór.
Nowa muzyka spodobała się głównie publiczności, krytykom mniej. To była pierwsza płyta zespołu która dotarła na czoło listy przebojów w UK. Przebywała tam przez pięć tygodni.
Twórcą całego repertuaru był Jeff Lynne

Strona 1
1. „Shine a Little Love” – 4:43
„Trochę rytmu disco do tego sekcja i to już wszystko. To bardzo wesoły kawałek, musiałem być w bardzo dobrym nastroju, gdy go napisałem! ” – powiedział Jeff Lynne.
Piosenka odniosła duży komercyjny sukces: 1 miejsce w Kanadzie, 6 na brytyjskiej liście singli, 8 na Billboard Hot 100.

2. „Confusion” – 3:42
„Właśnie wziąłem syntezator, Yamaha CS-80. Piosenka oparta jest wyłącznie na dźwiękach, które wykonała.” – Jeff Lynne.
Kolejny utwór ELO który zawojował listy przebojów: Australia – 5, Niemcy – 6, UK – 8, Billboard – 37. W Polsce to był również wielki hit, chyba największy z tej płyty.

3. „Need Her Love” – 5:11
Po bardzo mocnym początku, utwór mniej przebojowy, Moim zdaniem Jeff trochę (znowu dał się we znaki mój takt) przynudza. W czasie słuchania płyty odpuszczam go sobie.

4. „The Diary of Horace Wimp” – 4:17
Chodzi o faceta, który ma problemy ze znalezieniem żony, ponieważ jest nieśmiały i zawsze spóźnia się. W końcu odkrywa dziewczynę i poślubia ją.
Moja ulubiona piosenka z płyty. W UK 8 miejsce.

Strona 2
1. „Last Train to London” – 4:32
Utwór wydany na jednej płytce z „Confusion”, jako podwójna strona „A”. Największą popularnością cieszył się we Francji – 3, UK – 8, US Billboard Hot 100 – 39.

2. „Midnight Blue” – 4:19
Kolejny smutas Jeffa. Nie mam na niego alergii, chociaż tekst jest adekwatny do muzyki.

3. „On the Run” – 3:55
Sympatyczny utwór, taki co można przy nim tupać nogą. Wnosi trochę ożywienia po poprzednim smutasie.

4. „Wishing” – 4:13
Wydaje się, że takie utwory to lider ELO może pisać po trzy dziennie. Melodyjny, milusi i zupełnie bezbarwny.

5. „Don’t Bring Me Down” – 4:02
„To wielka, galopująca kula dźwięków. Napisałem to w ostatniej chwili, bo czułem, że nie było wystarczająco głośnych numerów na albumie.” – Jeff Lynne
Udało się, to największy przebój z płyty. Pierwsze miejsce w Kanadzie, drugie w Austrii i Szwajcarii, trzecie w UK, czwarte w USA, piąte w Belgii, Niemczech i Holandii. W sumie utwór zawojował cały świat.

Dzisiaj płyty nadal słucham z przyjemnością. Prawdę mówiąc brzmienie ELO już trochę nuży, jednak sentyment do lat siedemdziesiątych w dalszym ciągu we mnie mocno tkwi.