Polską Kronikę Filmową trzeba oglądać z przymrużeniem oka. Nawet można się uśmiechnąć od czasu do czasu. Włos jednak jeży się na głowie, gdy pomyślę czym nas karmiono. Jaka wówczas (teraz też) nachalna była propaganda. Powinniśmy przecież wyrosnąć na garbatych i zawistnych krasnali. Może w rzeczywistości tacy jesteśmy. Nie wiadomo.

W tym roku zostały wydane trzy wielkie płyty, które przeszły do historii naszej fonografii.
„Na drugim brzegu tęczy” – debiutancki album bluesrockowego zespołu Breakout, Płyta właściwie została nagrana przez cztery osoby (Tadeusz Nalepa, Mira Kubasińska, Michał Muzolf, Józef Hajdasz), gościnnie wystąpiły Alibabki oraz Włodzimierz Nahorny. Ktoś miał niesamowitego nosa zapraszając Nahornego. Jego wstawki instrumentalne właśnie robią różnicę. Na liście przebojów Rozgłośni Harcerskiej furorę zrobiło „Wołanie przez Dunajec” (muz. T. Nalepa – sł. M. Gaszyński). Właściwie utwór jest żartem muzycznym, ale ludziom się spodobał.

„Poszłabym za tobą” (muz. T.Nalepa – sł. J. Grań) jest już rasowym bluesowym utworem. Za tę piosenkę otrzymali Nagrodę Polskiej Federacji Jazzowej na festiwalu w Opolu.

Drugim ważnym wydawnictwem była płyta Skaldów „Cała jesteś w skowronkach”. Na tej płycie wszystko zagrało perfekcyjnie. Muzyka Andrzeja Zielińskiego w pełni wyeksponowała teksty Młynarskiego, Osieckiej, Bianusza i Moczulskiego. Właściwie każdy utwór na płycie mógł stał się przebojem.
Osiecka stworzyła bardzo dobry tekst. Dopiero po latach zrozumiałem w pełni znaczenie zwrotu „nie o to chodzi by złowić króliczka, ale by gonić go”. Mistrzostwo świata.

Piosenka „Medytacje wiejskiego listonosza” otrzymała nagrodę Prezydium WRN na KFPP w Opolu.

Oprócz piosenek z płyty, w radiu często można było usłyszeć „Piosenkę o Zielińskiej”, z kolejnym bardzo dobrym tekstem Osieckiej.

Ukazał się również kolejny album Niemena – „Czy mnie jeszcze pamiętasz?”. Płyta jest wyjątkowo spójna, przebojowa, znalazł się na niej m.in. utwór Czerwono-Czarnych „Pod papugami”

W 1969 Romuald i Roman dokonali pierwszych nagrań dla radia, Muzyka którą proponowali była odzwierciedleniem najnowszych trendów zachodnich. Na EPce wydanej w 1969 roku znalazł się pierwszy wielki przebój zespołu „Pytanie czy hasło”.

W tym roku została założona grupa Klan. Jako jednej z pierwszych, udało im się zerwać z rodzimym bigbitem. Grali rocka progresywnego.

AliBabki w końcu wyszły spod cienia Filipinek. Piosenka w ich wykonaniu „Kwiat jednej nocy” (muz. Juliusz Loranc/sł. Jonasz Kofta) otrzymała nagrodę Przewodniczącego Komitetu ds. RiTV na VII KFPP w Opolu.

Trubadurzy w 1969 roku wydali płytę „Ej, sobótka, sobótka”, która przyniosła następną porcję chwytliwych melodii. „Po Co Ja Za Tobą Biegam” (J.Kleyny*, R.Poznakowski) dobrze reprezentuje ówczesne kompozycje,

W końcu 1969 roku z zespołem rozstał się Ryszard Poznakowski, wydawało się, że dni grupy są policzone. Tymczasem trio wprowadziło w swoje szeregi wokalistkę i pianistkę Halinę Żytkowiak, z którą udanie wylansowało przebój „Wiera, Wiera, czarne oczy miałaś”.

W styczniu 1969 grupa Czerwone Gitary otrzymała trofeum „MIDEM” w Cannes we Francji, przyznawane za największą liczbę sprzedanych płyt w kraju, z którego pochodzi wykonawca. Radiową piosenką miesiąca został utwór Klenczona „Jesień idzie przez park”.

Dużą popularnością cieszyła się jeszcze jedna kompozycja lidera Czerwonych Gitar – „Powiedz stary gdzie ty był”.

Do tego Krajewski dołożył „Tak bardzo się starałem”. To był ostatni taki dobry rok Czerwonych Gitar

Za stacholebiedzik:
„Uratowany klip pięknej piosenki rodem z 1969 roku. Piosenka „Hej, dzień się budzi” w wykonaniu Jolanty Borusiewicz swoją premierę miała właśnie podczas premier „Opola’69″. Tam właśnie zdecydowano, że podczas festiwalu sopockiego będzie reprezentować Polskę i tak też się stało.
Bardzo nieładnie jednak postąpiono z nią właśnie w Sopocie, bo otwierała koncert w Dniu Międzynarodowym, a w dodatku podczas występu nastąpiła planowana awaria dźwięku. Planowana dlatego, że po inwazji wojsk na Czechosłowację organizatorom zależało na tym, żeby uhonorować piosenki rodem zza żelaznej kurtyny, a w razie wygranej polskiej piosenki byłoby to trzecie z kolei zwycięstwo polskiej ekipy. Dlatego trzeba było swoje zniszczyć.
Piosenka w pamięci obroniła się czego przykładem ten klip z 1970 roku świadczący o popularności.
A propos – Bumerang tylko towarzyszył Jolancie, ona nigdy nie była solistką tego zespołu, natomiast na krótko ich drogi zeszły się.”

„Gdzie niesiesz swe dwadzieścia lat ?” – Ada Rusowicz i Niebiesko – Czarni. Zmieniały się zespoły kolorowe. Już nie śpiewały utworów wesołych o miłości.

„Na betonie kwiaty nie rosną” to chyba najbardziej znana z tego okresu piosenka Niebiesko-Czarnych, tym razem jako wokalista wystąpił Wojciech Korda.

Maryla Rodowicz zaczęła z bardzo wysokiego pułapu. Repertuar miała ambitny, chciała być takim Dylanem naszym.

Maryla Rodowicz i Jej Gitarzyści nagrali wiele wspaniałych utworów. Z tego okresu lubię Marylę najbardziej.
„Dzięcioł i dziewczyna”, do słów Gałczyńskiego muzykę napisał Sławiński Adam

„Mówiły mu” zaśpiewała w Opolu i Sopocie. To był wielki hit.

Grupę Wiślanie 69 pamiętam przede wszystkim z serialu „Do przerwy 0:1”. Czekało się na ten serial, oj czekało. Każdy chciał być Paragonem.

Rok 1969 okazał się przełomowy dla zespołu Dżamble. Muzycy wystąpili na kilku ważny festiwalach muzycznych, m.in. na Studenckim Festiwalu Jazzowym Jazz nad Odrą we Wrocławiu (nagroda specjalna, nagroda indywidualna dla Zauchy), na „IV Festiwalu Piosenki Studenckiej” w Krakowie (1. nagroda dla Zauchy), na „II Młodzieżowym Festiwalu Muzycznym” w Rybniku i Chorzowie (1 nagroda dla zespołu, 2 i 3 nagroda dla Zauchy).
Wzięli udział także w koncercie „Popołudnie z młodością VII KFPP w Opolu” i na „XII Jazz Jamboree” W czerwcu 1969 roku dokonali pierwszych nagrań dla Młodzieżowego Studia Rytm w Warszawie, a także dla Rozgłośni Polskiego Radia w Krakowie. Wzięli także udział w programie „Telewizyjny Ekran Młodych” (Wikipedia).

Rodzimy folklor w dalszym ciągu grali No To Co. Wydali płytę „W Murowanej Piwnicy”, na której rodzimego country sobie nie żałowali.

Jednak nie do końca byli tacy prości i ludowi. Na albumie znalazł się utwór „Z soboty na niedzielę”, który trudno nazwać lekkim i łatwym. Wesołe kolorowe zespoły wchodziły na kolejny etap rozwoju.

„Srebrne wesele” – największy przebój Wiktora Zatwarskiego. Dzisiaj to już kanon muzyki biesiadnej

Marek Grechuta z zespołem Anawa kompletowali utwory na pierwszą płytę. W tym roku na festiwalu w Opolu zaprezentowali „Wesele” (muz. Marek Grechuta/sł. Stanisław Wyspiański). Otrzymali nagrodę Telewizji Polskiej.

W lutym 1969 roku Grupa ABC dokonała pierwszych nagrań radiowych. Dwa miesiące później dołączyła znana m.in. z zespołów Tarpany i Drumlersi wokalistka Halina Frąckowiak. Zespół byłego perkusisty Polan Andrzeja Nebeskiego zadebiutował 11 lutego 1969 w Telewizyjnym Ekranie Młodych. Wtedy to, w drodze plebiscytu wylosowano nazwę zespołu –Grupa ABC Andrzeja Nebeskiego. Pochodziła ona od tytułu pierwszego przeboju śpiewanego przez Skowrońskiego pt.Moje ABC.
Wykonywany przez Frąckowiak utwór „Napisz, proszę” zyskał w maju 1969 roku status wielkiego przeboju (Wikipedia)

Na VII KFPP w Opolu grupa wykonała nagrodzoną piosenkę „Czekam tu”.

Tytuł wice-radiowej piosenki miesiąca (drugie miejsce) zdobył utwór „Za mną nie oglądaj się”. Zaprawdę wielkie wejście w show bisuness miała grupa ABC.

Podczas III FPŻ w Kołobrzegu wyróżniono zaś utwór „Już lat 25”. Tekst trochę dzisiaj śmieszy, ale takie czasy to były.

Festiwal Piosenki Żołnierskiej w Kołobrzegu wygrała Dana Lerska z utworem „Wrzosy”. Piosenka tryskająca krwią o umieraniu cieszyła się nad morzem największą popularnością. Otrzymała Złoty Pierścień. Takie to były nagrody.

Muzykę całkowitego środka reprezentowała Irena Santor, która wyrastała na pierwszą damę piosenki. Za utwór „Nadleciał wiatr” otrzymała wyróżnienie na VII KFPP